Wołowiec

Maj to fajny miesiąc na spacery, rowerowe wycieczki i grillowanie w ogrodzie z browarem, który miło chłodzi dłoń. Tym razem postanowiłem jednak odpuścić niedzielne barbecue u cioci, bo alternatywa smażonych kiełbasek była bardzo kusząca. - W Tatrach jest całkiem przyzwoity warun - zapewniał w słuchawce telefonu głos znajomego, który już dzień wcześniej jeździł na Kopie Kondrackiej. Teraz ekipa miała się przenieść na zachodni kraniec naszych Tatr, do Doliny Chochołowskiej. A ja nie mogłem tego odpuścić!
Więcej...
Rysy

Piątek, 23 czerwca. Piękny, letni dzień. Zapowiada się upalny weekend, a w szkołach właśnie zakończono zajęcia. Późnym popołudniem zastanawiamy się z kumplem, co zrobić z tak fajnie rozpoczętymi wakacjami: jechać na wieczorną kąpiel w jeziorku, czy wybrać się w Tatry, oczywiście na… snowboard. Dwa tygodnie wcześniej w górach świeżego śniegu było tak dużo, że musieliśmy zrezygnować ze zjazdu z Rysów. To nie była łatwa decyzja, ale przy lawinach schodzących z częstotliwością komunikacji miejskiej, jedynie słuszna. Po krótkiej dyskusji zwycięża naturalnie druga opcja – to przecież ostatni moment na jazdę w naszych górkach. No i najwłaściwszy sposób na rozpoczęcie wakacji.
Więcej...