snowBoard MDS 54/2012
.: W poszukiwaniu głębokiego puchu / Polska i Słowacja
.: SNB szklanym okiem / Rafał Wielgus
.: Wolak Brothers / wywiad
.: BURNin Snow / zawody
.: Śnieżne Eldorado / backcountry w Szczyrku
.: Się kręci! / street
.: SnowBiznes / Raven, Pathron
.: SNB szklanym okiem / Rafał Wielgus
.: Wolak Brothers / wywiad
.: BURNin Snow / zawody
.: Śnieżne Eldorado / backcountry w Szczyrku
.: Się kręci! / street
.: SnowBiznes / Raven, Pathron
WOJTEK
PAJĄK - ARCIS
Niemal wszyscy znamy Wojtka Pająka jako świetnego snowboardera, ale też prawdziwego freestylera. Cokolwiek to pojęcie może oznaczać, jedno jest pewne - Wojtek jest postacią nietuzinkową. Mało jednak osób jest w stanie wyobrazić go sobie jako „poważnego" producenta i dystrybutora snowboardowych ciuchów. A jednak! Zaawansowane materiały, nowatorskie technologie, trendy w kroju i kolorystyce, riderzy, zamówienia, dostawy... Jest sporo problemów do ogarnięcia, żeby stworzyć dobrą, snowboardową odzież, a następnie ją sprzedać. Kiedyś odwiedziłem Wojtka w nowej siedzibie marek Arcis / Pajak. Z dumą pokazał mi dopiero co zamontowane maszyny do spawania tkanin - przyszłość odzieży technicznej. Pomyślałem, że właśnie dzięki takim ludziom świat napiera do przodu - nie poprzestają na tym, co dobre. Ciągle szukają lepszych rozwiązań.
MDS: Wartość dodana, czyli co zyskujemy?
Wojtek: Kurtki, spodnie, bluzy, T-shirty, czapki, plecaki etc. Wszystko na snowboard oczywiście. Wszystko wytwarzane w Polsce.
Spiritus movens, czyli główne postacie sprawcze.
Siła wytwórcza: Pająk Family, czyli Wojtek, Grzesiek, Iza, Madzia, Andrzej i Ewa.
Team (design): Kamel, Tariej, Wojtek Targosz, Kuba Dytkowski, Radek Cząstkiewicz, Wojtek Pająk.

Historia firmy.
Firma rozpoczęła swą działalność w 2002 roku w Reno / USA. Od tego czasu regularnie pojawiają się limitowane kolekcje Arcis. Od samego początku objęliśmy naszą działalnością rynek Polski i USA, gdzie powstały odrębne teamy. Arcis jest w 100% firmą prowadzoną przez riderów, tzn. że mają oni czynny udział zarówno w projektowaniu kolekcji, testowaniu ciuchów, jak i produkcji, co ma ogromny wpływ na jakość i funkcjonalność naszych produktów.
Skąd pomysł?
Pomysł na stworzenie marki Arcis wykluł się podczas mojego pobytu w Tahoe, w USA. Stwierdziłem, że w Polsce mam wszystko, czego potrzeba, by stworzyć taką firmę. Na szybko wymyśliliśmy nazwę, przeczesując słowniki łacińskie w sieci i jeszcze przed powrotem do Polski wypuściliśmy pierwszą serię T-shirtów domowej produkcji - były malowane farbkami do tkanin. Ku naszemu zaskoczeniu T-shirty rozeszły się w sekundę, co dało nam dodatkowy bodziec do stworzenia pierwszej kolekcji, która powstała juz w Polsce. Tak to się wszystko zaczęło.
Czym obecnie się zajmujesz?
Moja praca polega teraz na nadzorowaniu całego procesu produkcyjnego: począwszy od stadium projektowego, przez konfekcjonowanie, do produkcji właściwej.
Czy połączenie pracy z zajawką jest udanym układem?
Jak dla mnie idealnym! Mam nieprzerwany kontakt ze snowboardem, co daje mi pewnego rodzaju handicap. Na bieżąco widzę, jak zmieniają się trendy, co jest w modzie, co nie, a co będzie. Dodatkowo sam jeżdżę w Arcisie, więc wiem, jak w naszych ciuchach czują się nasi klienci. Jest jeszcze mnóstwo zalet takiego układu, wystarczyłoby na napisanie eseju.

Czy w naszych krajowych realiach można rozwijać firmę bazując wyłącznie na snowboardowej produkcji?
Sądzę, że tak. Trzeba poświęcić się sprawie w 100% i ciężko pracować - wtedy wszystko jest możliwe.
Plany na przyszłość...
Ekspansja na rynki UE i wprowadzanie nowych technologii. Obecnie testujemy maszynę do spawania tkanin. Planujemy także limitowaną kolekcję AR casual na lato.
Niemal wszyscy znamy Wojtka Pająka jako świetnego snowboardera, ale też prawdziwego freestylera. Cokolwiek to pojęcie może oznaczać, jedno jest pewne - Wojtek jest postacią nietuzinkową. Mało jednak osób jest w stanie wyobrazić go sobie jako „poważnego" producenta i dystrybutora snowboardowych ciuchów. A jednak! Zaawansowane materiały, nowatorskie technologie, trendy w kroju i kolorystyce, riderzy, zamówienia, dostawy... Jest sporo problemów do ogarnięcia, żeby stworzyć dobrą, snowboardową odzież, a następnie ją sprzedać. Kiedyś odwiedziłem Wojtka w nowej siedzibie marek Arcis / Pajak. Z dumą pokazał mi dopiero co zamontowane maszyny do spawania tkanin - przyszłość odzieży technicznej. Pomyślałem, że właśnie dzięki takim ludziom świat napiera do przodu - nie poprzestają na tym, co dobre. Ciągle szukają lepszych rozwiązań.
MDS: Wartość dodana, czyli co zyskujemy?
Wojtek: Kurtki, spodnie, bluzy, T-shirty, czapki, plecaki etc. Wszystko na snowboard oczywiście. Wszystko wytwarzane w Polsce.
Spiritus movens, czyli główne postacie sprawcze.
Siła wytwórcza: Pająk Family, czyli Wojtek, Grzesiek, Iza, Madzia, Andrzej i Ewa.
Team (design): Kamel, Tariej, Wojtek Targosz, Kuba Dytkowski, Radek Cząstkiewicz, Wojtek Pająk.

Historia firmy.
Firma rozpoczęła swą działalność w 2002 roku w Reno / USA. Od tego czasu regularnie pojawiają się limitowane kolekcje Arcis. Od samego początku objęliśmy naszą działalnością rynek Polski i USA, gdzie powstały odrębne teamy. Arcis jest w 100% firmą prowadzoną przez riderów, tzn. że mają oni czynny udział zarówno w projektowaniu kolekcji, testowaniu ciuchów, jak i produkcji, co ma ogromny wpływ na jakość i funkcjonalność naszych produktów.
Skąd pomysł?
Pomysł na stworzenie marki Arcis wykluł się podczas mojego pobytu w Tahoe, w USA. Stwierdziłem, że w Polsce mam wszystko, czego potrzeba, by stworzyć taką firmę. Na szybko wymyśliliśmy nazwę, przeczesując słowniki łacińskie w sieci i jeszcze przed powrotem do Polski wypuściliśmy pierwszą serię T-shirtów domowej produkcji - były malowane farbkami do tkanin. Ku naszemu zaskoczeniu T-shirty rozeszły się w sekundę, co dało nam dodatkowy bodziec do stworzenia pierwszej kolekcji, która powstała juz w Polsce. Tak to się wszystko zaczęło.
Czym obecnie się zajmujesz?
Moja praca polega teraz na nadzorowaniu całego procesu produkcyjnego: począwszy od stadium projektowego, przez konfekcjonowanie, do produkcji właściwej.
Czy połączenie pracy z zajawką jest udanym układem?
Jak dla mnie idealnym! Mam nieprzerwany kontakt ze snowboardem, co daje mi pewnego rodzaju handicap. Na bieżąco widzę, jak zmieniają się trendy, co jest w modzie, co nie, a co będzie. Dodatkowo sam jeżdżę w Arcisie, więc wiem, jak w naszych ciuchach czują się nasi klienci. Jest jeszcze mnóstwo zalet takiego układu, wystarczyłoby na napisanie eseju.

Czy w naszych krajowych realiach można rozwijać firmę bazując wyłącznie na snowboardowej produkcji?
Sądzę, że tak. Trzeba poświęcić się sprawie w 100% i ciężko pracować - wtedy wszystko jest możliwe.
Plany na przyszłość...
Ekspansja na rynki UE i wprowadzanie nowych technologii. Obecnie testujemy maszynę do spawania tkanin. Planujemy także limitowaną kolekcję AR casual na lato.






