48/2010
.: Zawody / relacje z krajowych imprez
.: Michał Ligocki / po olimpijskim występie
.: SnowTour / pracowity miesiąc w Austrii
.: Kuba Dytkowski / wywiad
.: Sprzęt lawinowy / ekwipunek na wagę życia
.: BEO / Zwycięstwo Pauliny!
.: Śląsk / next level
.: Camper trip Transylvania / freeride'owa tułaczka
.: F.O.D.T. w Warszawie / tydzień ostrego jibu
.: Michał Ligocki / po olimpijskim występie
.: SnowTour / pracowity miesiąc w Austrii
.: Kuba Dytkowski / wywiad
.: Sprzęt lawinowy / ekwipunek na wagę życia
.: BEO / Zwycięstwo Pauliny!
.: Śląsk / next level
.: Camper trip Transylvania / freeride'owa tułaczka
.: F.O.D.T. w Warszawie / tydzień ostrego jibu
PIOTR „KONDOR" NOWAK - TECHRAMPS
Wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, że Polska nie jest snowboardową potęgą. Nie można się temu dziwić, skoro góry zajmują zaledwie kilka procent powierzchni kraju, a i nasz klimat wielce nieprzewidywalny jest. Ekonomicznie też nie powinniśmy za bardzo fikać, bo w produkcji czegokolwiek miliard Chińczyków spokojnie nakryje nas czapką. Mimo tych wszystkich losowych niedogodności, można znaleźć w Polsce kilka osób, które prowadzą firmy zajmujące się snowboardową produkcją: tworzą filmy, szyją odzież, wytwarzają sprzęt...
Myślę, że to warte naszej uwagi postacie, a jedną z nich jest Kondor.
Z Piotrem umawiam się na spotkanie w jego firmie. Przyjeżdżam tuż przed 16-tą, żebyśmy mogli spokojnie, po fajrancie, zająć się rozmową. Nic z tego! Piotr od jakiegoś czasu wisi na telefonie i nic nie wskazuje na bliski koniec. No trudno... Uzbrajam się w cierpliwość i idę zwiedzać firmę. Noo... tego się nie spodziewałem! Wielka hala do montażu konstrukcji, po której śmiga wózek widłowy, oddzielne pomieszczenie do spawania, obrabiarka CNC do wycinani skomplikowanych profilów w sklejce... A wszędzie regały z ulubionym przez każdego snowboardera widokiem - poręczami w różnych rozmiarach i kształtach. Na zewnątrz, na dużym placu, składowane są wielkogabarytowe konstrukcje: ośmiometrowe wave boxy, wielkie picnic tables i rampy. Idę do biura. Piotr nadal nawija, więc zaglądam do kolejnych pomieszczeń: stanowiska z komputerami do projektowania konstrukcji, Pani księgowa, marketing, na ścianie sporych rozmiarów schemat struktury firmy... No, no... Dalekie jest to od moich wyobrażeń! W międzyczasie Piotr kończy negocjacje, więc zasiadamy do rozmowy:
MDS: Spiritus movens, czyli kto?
Piotr ''Kondor'' Nowak
Wartość dodana, czyli co?
Techramps zajmuję się budową i projektowaniem profesjonalnych skateparków i snowparków.
Zespół nasz składa się z osób od lat uprawiających snowboard, skateboard, in-line. Łącząc pasję z kilkunastoletnim doświadczeniem, założyliśmy firmę zajmującą się produkcją skateparków.

Historia firmy
Wszystko zaczęło się od firmy „Kondor Wheel", która produkowała kółka do deskorolki i rolek. Później powstała firma Techramps, w której zaczęliśmy budować konstrukcje do skate i snowparków jakieś 4 lata temu. Inspiracją była Juliada na Krakowskim Rynku oraz UnderSkatement Festiwal w 2003 r.
Na te dwie imprezy zrobiliśmy pierwsze przeszkody. Potem doszły imprezy pod M1 i kolejne nowe przeszkody. Jeszcze później powstał pierwszy skatepark i snowpark. I tak zaczęła się nasza przygoda ze skate i snowparkami.
Skąd pomysł?
Pomysł przyszedł sam, trzeba było go tylko wdrożyć w życie. Ale głównym powodem było to, że sam śmigam na desce i jak większość z nas, narzekałem na brak przeszkód. Dlatego spróbowałem założyć firmę i samodzielnie zacząć produkować przeszkody.
Na czym polega obecnie Twoja praca?
Hm... Obecnie zajmuję się głównie załatwianiem dokumentacji przetargowych, konsultacjami i spotkaniami z młodzieżą, rozmowami z kontrahentami oraz urzędami miast, organizacją imprez, itp.

Czy w naszych krajowych realiach można się rozwijać, bazując wyłącznie na snowboardowej produkcji?
Snowboard jest dyscypliną, która coraz szybciej się rozwija. Ilość sprzedawanego sprzętu z roku na rok jest coraz większa. Firmy coraz częściej inwestują w zawodników, no i w snowparki, ale nadal jest to niewielka ilość obiektów, które powstają w ciągu jednego sezonu. Dlatego ze sprzedaży snowparków nie dało by się utrzymać firmy, biorąc jeszcze pod uwagę sezonowość tej działalności i nasze warunki klimatyczne.
Plany na przyszłość...
Wszystkie nasze działania zmierzają do tego, żeby nazwa TechRamps była rozpoznawana na terenie całej Europy, czyli, w skrócie: więcej snowparków i skateparków w Polsce i za granicą.
Wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, że Polska nie jest snowboardową potęgą. Nie można się temu dziwić, skoro góry zajmują zaledwie kilka procent powierzchni kraju, a i nasz klimat wielce nieprzewidywalny jest. Ekonomicznie też nie powinniśmy za bardzo fikać, bo w produkcji czegokolwiek miliard Chińczyków spokojnie nakryje nas czapką. Mimo tych wszystkich losowych niedogodności, można znaleźć w Polsce kilka osób, które prowadzą firmy zajmujące się snowboardową produkcją: tworzą filmy, szyją odzież, wytwarzają sprzęt...
Myślę, że to warte naszej uwagi postacie, a jedną z nich jest Kondor.
Z Piotrem umawiam się na spotkanie w jego firmie. Przyjeżdżam tuż przed 16-tą, żebyśmy mogli spokojnie, po fajrancie, zająć się rozmową. Nic z tego! Piotr od jakiegoś czasu wisi na telefonie i nic nie wskazuje na bliski koniec. No trudno... Uzbrajam się w cierpliwość i idę zwiedzać firmę. Noo... tego się nie spodziewałem! Wielka hala do montażu konstrukcji, po której śmiga wózek widłowy, oddzielne pomieszczenie do spawania, obrabiarka CNC do wycinani skomplikowanych profilów w sklejce... A wszędzie regały z ulubionym przez każdego snowboardera widokiem - poręczami w różnych rozmiarach i kształtach. Na zewnątrz, na dużym placu, składowane są wielkogabarytowe konstrukcje: ośmiometrowe wave boxy, wielkie picnic tables i rampy. Idę do biura. Piotr nadal nawija, więc zaglądam do kolejnych pomieszczeń: stanowiska z komputerami do projektowania konstrukcji, Pani księgowa, marketing, na ścianie sporych rozmiarów schemat struktury firmy... No, no... Dalekie jest to od moich wyobrażeń! W międzyczasie Piotr kończy negocjacje, więc zasiadamy do rozmowy:
MDS: Spiritus movens, czyli kto?
Piotr ''Kondor'' Nowak
Wartość dodana, czyli co?
Techramps zajmuję się budową i projektowaniem profesjonalnych skateparków i snowparków.
Zespół nasz składa się z osób od lat uprawiających snowboard, skateboard, in-line. Łącząc pasję z kilkunastoletnim doświadczeniem, założyliśmy firmę zajmującą się produkcją skateparków.

Historia firmy
Wszystko zaczęło się od firmy „Kondor Wheel", która produkowała kółka do deskorolki i rolek. Później powstała firma Techramps, w której zaczęliśmy budować konstrukcje do skate i snowparków jakieś 4 lata temu. Inspiracją była Juliada na Krakowskim Rynku oraz UnderSkatement Festiwal w 2003 r.
Na te dwie imprezy zrobiliśmy pierwsze przeszkody. Potem doszły imprezy pod M1 i kolejne nowe przeszkody. Jeszcze później powstał pierwszy skatepark i snowpark. I tak zaczęła się nasza przygoda ze skate i snowparkami.
Skąd pomysł?
Pomysł przyszedł sam, trzeba było go tylko wdrożyć w życie. Ale głównym powodem było to, że sam śmigam na desce i jak większość z nas, narzekałem na brak przeszkód. Dlatego spróbowałem założyć firmę i samodzielnie zacząć produkować przeszkody.
Na czym polega obecnie Twoja praca?
Hm... Obecnie zajmuję się głównie załatwianiem dokumentacji przetargowych, konsultacjami i spotkaniami z młodzieżą, rozmowami z kontrahentami oraz urzędami miast, organizacją imprez, itp.

Czy w naszych krajowych realiach można się rozwijać, bazując wyłącznie na snowboardowej produkcji?
Snowboard jest dyscypliną, która coraz szybciej się rozwija. Ilość sprzedawanego sprzętu z roku na rok jest coraz większa. Firmy coraz częściej inwestują w zawodników, no i w snowparki, ale nadal jest to niewielka ilość obiektów, które powstają w ciągu jednego sezonu. Dlatego ze sprzedaży snowparków nie dało by się utrzymać firmy, biorąc jeszcze pod uwagę sezonowość tej działalności i nasze warunki klimatyczne.
Plany na przyszłość...
Wszystkie nasze działania zmierzają do tego, żeby nazwa TechRamps była rozpoznawana na terenie całej Europy, czyli, w skrócie: więcej snowparków i skateparków w Polsce i za granicą.





