snowBoard MDS 54/2012
.: W poszukiwaniu głębokiego puchu / Polska i Słowacja
.: SNB szklanym okiem / Rafał Wielgus
.: Wolak Brothers / wywiad
.: BURNin Snow / zawody
.: Śnieżne Eldorado / backcountry w Szczyrku
.: Się kręci! / street
.: SnowBiznes / Raven, Pathron
.: SNB szklanym okiem / Rafał Wielgus
.: Wolak Brothers / wywiad
.: BURNin Snow / zawody
.: Śnieżne Eldorado / backcountry w Szczyrku
.: Się kręci! / street
.: SnowBiznes / Raven, Pathron
Artur i
Józefina - Metal Eagle Production (MEPtv)
Pewnie przypuszczacie, że kręcenie filmów - a
zwłaszcza filmów snowboardowych - to robota miła, łatwa i przyjemna. W sam raz
dla wszystkich, którzy chcieliby bez zbędnego wysiłku, za to stylowo i
efektownie przebujać się przez życie. Jeśli więc jest to ekstrat czystej
słodyczy, ciekawe dlaczego tak mało osób w naszym kraju potrafi wyprodukować
godny uwagi film snowboardowy? Odpowiedź z pozoru jest prosta - wszystko to
wymaga bowiem profesjonalizmu. A czego dokładnie? Dziesiątków dłuższych, bądź
krótszych wyjazdów, godzin spędzonych w bezruchu na mrozie, pracy łopatą,
dźwigania konstrukcji, nocy przed kompem, ciągle nowego sprzętu... To z rzeczy,
które można przeliczyć na pieniądze. Ciągle niełatwe do zdobycia w tym
biznesie. A z wartości mniej wymiernych potrzeba „tylko" świeżych pomysłów,
ciągłego poszukiwania nowych ujęć, miejsc, trików i ludzi... Żeby znaleźć siłę
i ochotę wszystko to ogarnąć, trzeba mieć zajawkę tak mocną, jak waluta z
dobrym kursem. I pomyślnie przejść egzamin na wytrwałość.
Józefina i Artur z MEPTV, najbardziej znani twórcy filmów snowboardowych w kraju, opowiadają, jak wyglądają realia ich działalności.

MDS: Spiritus movens, czyli kto?
Kamery oraz montaż - Artur i Józefina. Dla nas jednak najważniejszym elementem są riderzy, z którymi współpracujemy, czyli m.in.: Wojtek „Gniazdo" Pawlusiak, Kuba Dytkowski, Radek Cząstkiewicz, Wojtek Pająk, Bartek „Gumowy" Rusin, Michał Ligocki, Młody Zielony, Plaster, Marcin Kordek, Kuba Pawlikowski, Marek Sąsiadek, Kamel, Zefal, oraz WWA, no i firmy oraz przyjaciele, którzy nas wspierają.
Wartość dodana, czyli co?
W tym momencie koncentrujemy się głównie na kręceniu materiału do filmu na rok 2008, którego premierę planujemy we wrześniu.
Historia firmy
Podróże, przyjaźnie, pochodzenie... To wszystko złożyło się na to, co robimy.
Zaczęło się od zajawki jakieś 3 lat temu, a historia tworzy się co dopiero teraz.
Skąd pomysł?
Od dawna uważaliśmy, że na polskiej scenie freestyle'owej jest duży potencjał, że warto jest pokazać to, co dzieje się w naszym kraju. Nakierowały nas na to nasze doświadczenia i przyjaźnie.

Czy połączenie pracy z zajawką jest udanym układem?
Produkowanie filmów jest dla nas prawie wszystkim. To, co robimy, sprawia nam wielką przyjemność. Z pewnością w naszym przypadku to udany układ.
Czy w naszych krajowych realiach można się rozwijać i żyć wyłącznie ze snowboardowej działalności?
Naszym zdaniem wiara czyni cuda... My w to wierzymy i mamy nadzieję, że niedługo włączymy lodówkę ;).
Na czym polega obecnie wasza praca?
Podróże, nagrywanie materiałów filmowych - głównie snowboard i narciarstwo freestyle'owe - montaż, pakowanie i rozpakowywanie auta, kontakt z riderami oraz sponsorami, sprawdzanie pogody, szukanie nowych miejsc...

Plany na przyszłość...
Naszym podstawowym planem jest wyprodukowanie dobrego filmu. A dokładniej oznacza to, że planujemy podniesienie poziomu naszych produkcji, zdobycie nowych doświadczeń, no i kontynuowanie współpracy z najbardziej utalentowanymi riderami z Polski oraz Europy.
Józefina i Artur z MEPTV, najbardziej znani twórcy filmów snowboardowych w kraju, opowiadają, jak wyglądają realia ich działalności.

MDS: Spiritus movens, czyli kto?
Kamery oraz montaż - Artur i Józefina. Dla nas jednak najważniejszym elementem są riderzy, z którymi współpracujemy, czyli m.in.: Wojtek „Gniazdo" Pawlusiak, Kuba Dytkowski, Radek Cząstkiewicz, Wojtek Pająk, Bartek „Gumowy" Rusin, Michał Ligocki, Młody Zielony, Plaster, Marcin Kordek, Kuba Pawlikowski, Marek Sąsiadek, Kamel, Zefal, oraz WWA, no i firmy oraz przyjaciele, którzy nas wspierają.
Wartość dodana, czyli co?
W tym momencie koncentrujemy się głównie na kręceniu materiału do filmu na rok 2008, którego premierę planujemy we wrześniu.
Historia firmy
Podróże, przyjaźnie, pochodzenie... To wszystko złożyło się na to, co robimy.
Zaczęło się od zajawki jakieś 3 lat temu, a historia tworzy się co dopiero teraz.
Skąd pomysł?
Od dawna uważaliśmy, że na polskiej scenie freestyle'owej jest duży potencjał, że warto jest pokazać to, co dzieje się w naszym kraju. Nakierowały nas na to nasze doświadczenia i przyjaźnie.

Czy połączenie pracy z zajawką jest udanym układem?
Produkowanie filmów jest dla nas prawie wszystkim. To, co robimy, sprawia nam wielką przyjemność. Z pewnością w naszym przypadku to udany układ.
Czy w naszych krajowych realiach można się rozwijać i żyć wyłącznie ze snowboardowej działalności?
Naszym zdaniem wiara czyni cuda... My w to wierzymy i mamy nadzieję, że niedługo włączymy lodówkę ;).
Na czym polega obecnie wasza praca?
Podróże, nagrywanie materiałów filmowych - głównie snowboard i narciarstwo freestyle'owe - montaż, pakowanie i rozpakowywanie auta, kontakt z riderami oraz sponsorami, sprawdzanie pogody, szukanie nowych miejsc...

Plany na przyszłość...
Naszym podstawowym planem jest wyprodukowanie dobrego filmu. A dokładniej oznacza to, że planujemy podniesienie poziomu naszych produkcji, zdobycie nowych doświadczeń, no i kontynuowanie współpracy z najbardziej utalentowanymi riderami z Polski oraz Europy.






