48/2010
.: Zawody / relacje z krajowych imprez
.: Michał Ligocki / po olimpijskim występie
.: SnowTour / pracowity miesiąc w Austrii
.: Kuba Dytkowski / wywiad
.: Sprzęt lawinowy / ekwipunek na wagę życia
.: BEO / Zwycięstwo Pauliny!
.: Śląsk / next level
.: Camper trip Transylvania / freeride'owa tułaczka
.: F.O.D.T. w Warszawie / tydzień ostrego jibu
.: Michał Ligocki / po olimpijskim występie
.: SnowTour / pracowity miesiąc w Austrii
.: Kuba Dytkowski / wywiad
.: Sprzęt lawinowy / ekwipunek na wagę życia
.: BEO / Zwycięstwo Pauliny!
.: Śląsk / next level
.: Camper trip Transylvania / freeride'owa tułaczka
.: F.O.D.T. w Warszawie / tydzień ostrego jibu
K2 GYRATOR 2008/09
Waga: 3020 g (162 cm)
Przeznaczenie: FR
Opis:
W poprzednim sezonie
pojawił się Rocker u K2 i Banana Core u Lib Tech-a. Tej zimy temat podchwycili
kolejni producenci. Mający różne nazwy patent (kolejna to Camber) polega na zastosowaniu
odwróconego holu deski. W nartach jest
to już koncepcja sprawdzona od roku 2004 we freeride'owym modelu K2 Pontoon.
Hol jest wygięciem snowboardu (lub nart) sprawiającym, że leżąca płasko deska
ma punkty styczne z podłożem tylko na swoich końcach, natomiast środek jest
uniesiony. W Rocker-ze jest na odwrót, co do tej pory oznaczało, że rdzeń może
być użyty do produkcji łuków, ale na pewno nie na stok. Jednak ktoś śmiało
wykombinował, że deska o odwrotnym wygięciu może całkiem nieźle spisywać się w
głębokim śniegu, a co lepiej, we freestyle'u też nie będzie głupim pomysłem.
Tak więc K2 zaproponowało w swej snowboardowej kolekcji jeden model zaopatrzony
w Rocker-a - freeride'owy Gyrator, natomiast Lib Technologies wrzucił kilka deseczek ukierunkowanych
na fs. Choć w przypadku bananowego rdzenia taki podział nie jest już
oczywisty...

Opinia:
Zgodnie z
przeznaczeniem, deska okazała się świetna w puchu. Hmmm... Świetna, to
określenie niezbyt precyzyjne, bo Gyrator daje nowe, zupełnie nieznane przy innych
deskach, możliwości. Wśród zalet, których można się było spodziewać, jest
wrażenie sporej wyporności, czyli dziób deski łatwo wychodzi i utrzymuje się na
powierzchni głębokiego śniegu. Możemy przy tym zapomnieć o potrzebie ciągłego
obciążania tylnej nogi, ponieważ przeniesienie środka ciężkości bardziej
centralnie nad deskę nie kończy się zaryciem dziobu. Co więcej, jeśli
obciążanie przodu deski w głębokim śniegu będziemy kontynuować (wbrew zdrowemu
rozsądkowi) to uwidocznią się wspomniane wcześniej nowe właściwości - na desce
tej możliwe są do wykonania w puchu wszelkie „manuale" (np. nose roll), jazda
tyłem lub lądowanie na switch. Na przygotowanych trasach wszystkie te elementy
wykonuje się pewniej, a już np. nose pressy czy nose rolle stają się specjalnością
każdego użytkownika deski. Jeśli już jesteśmy na przygotowanych stokach to
musimy odnotować świetne trzymanie krawędzi. Gyrator doskonale prowadzi się w
skręcie, choć wymaga to pewnego przyzwyczajenia. Jak na swoje freeride'owe
przeznaczenie deska wydaje się bardzo miękka, co akurat wychodzi na jej korzyść
przy bardziej uniwersalnym zastosowaniu. Podsumowując: nowe właściwości
zachęcają do freestyle'u poza trasami, ale oddając Gyratora do regeneracji
ślizgu uprzedźmy serwisantów, żeby jej nie prostowali ;)
Plusy:
- doskonałe właściwości w puchu;
- łatwy freestyle poza trasami;
- dobre trzymanie krawędzi na trasach;
- ułatwione ewolucje fs na trasach;
Minusy:
- prowadzenie deski wymaga przyzwyczajenia;
- uwaga na serwis.
Ocena:
wrażenie ogólne: 5
szybka jazda na wprost: 4
jazda w skręcie: 6
inicjowanie skrętu: 5
wybicie: 4
lądowanie: 5





