snowBoard MDS 53/2012
.: Travis Rice / prze-gość numeru
.: SNB szklanym okiem / Yarrek
.: From Romania with Fear / akcja w Karpatach
.: Testy / sprzęt
.: Denis Leontiew / wywiad
.: Gniazdo na mękach / trening
.: Step by Step / nauka triku
.: Serwisowanie sprzętu / nietypowe deski
.: Nasz portret / wyniki ankiety
.: SNB szklanym okiem / Yarrek
.: From Romania with Fear / akcja w Karpatach
.: Testy / sprzęt
.: Denis Leontiew / wywiad
.: Gniazdo na mękach / trening
.: Step by Step / nauka triku
.: Serwisowanie sprzętu / nietypowe deski
.: Nasz portret / wyniki ankiety
Zasada jest prosta: wyruszyć ze szczytu Dome de la Lauze, z wysokości 3550 metrów n.p.m. i
zjechać prosto w dół dowolną drogą przez dzikie rejony doliny Vallons de la Meije, by jak najszybciej
znaleźć się na mecie na wysokości... 1400 metrów n.p.m. Czy dobrze
zajarzyliście? To nie ściema, tylko prawdziwe 2150 metrów różnicy
poziomów pomiędzy startem a metą! Gdzież jest tak cudnie?! Oczywiście we
Francji, podczas jedynych w swoim rodzaju zawodów Derby De La Meije.
Gdzie i kiedy?
Raz w roku we francuskich Alpach niedaleko Grenoble, w miejscowości La Grave, odbywa się wyjątkowe święto - nazywa się Derby De La Meije i jest jedną z najbardziej zakręconych imprez dla miłośników wszystkiego, na czym można jeździć po śniegu.
Co?
Jak się już pewnie domyślacie chodzi o zawody. Zawody ekstremalne, w których ponad 1000 zawodników ma do pokonania 2150 metrów różnicy poziomów. Zjazd wiedzie przez dolinę Vallons de la Meije, a ponieważ jest ona częścią parku narodowego, więc nie można wytyczać tutaj żadnych tras zjazdowych. Z tego ograniczenia skorzystali organizatorzy i zaproponowali: „każdy jedzie jak chce". Czyli, trasa dowolna. Jest start, jest meta, a pomiędzy tymi dwoma punktami dowolnie wybieramy drogę zjazdu. Zwycięzcą zostaje ten, kto zjedzie najszybciej. Zawodnicy klasyfikowani są według kategorii sprzętu, na którym jadą oraz płci, jaką reprezentują. Tak więc, na trasie spotkamy snowboarderów, narciarzy, użytkowników monoski, telemarków, wariatów próbujących zjeżdżać na różnych dziwnych urządzeniach, a w XVI edycji wziął udział nawet... rowerzysta. Dodatkową atrakcją jest to, że trasa nie jest w żaden sposób przygotowana, co oznacza, że jeśli dzień wcześniej spadnie pół metra świeżego śniegu, to wszyscy zawodnicy pojadą w puchu po kolana.

Uczestnicy
W derby może wziąć udział każdy, kto jest pełnoletni i posiada lekarskie potwierdzenie zdolności do startu w zawodach. Limit startujących wynosi 1000 osób, ale liczba ta zmienia się co roku i zależy od nastroju organizatorów. Ponieważ zawody zyskały już międzynarodowy rozgłos, więc oprócz Francuzów spotkacie na nich także Amerykanów, Australijczyków, Niemców, Hiszpanów, Włochów, Czechów, Holendrów i przedstawicieli innych narodowości. Podczas odbierania gadżetów zawodnicy losują numery startowe, a w czasie Derby wyruszają z bramek zgodnie z ich kolejnością. Żeby przy tej ilości startujących nie było zbyt wielkiego zamieszania, co minutę na trasę wyrusza kolejnych 10 konkurentów.
Kabonka i osiągi
Oprócz zestawu atrakcyjnych nagród rzeczowych (których nie skąpi zwłaszcza Rossignol), na najlepszych w każdej dyscyplinie czeka 600 euro, natomiast najlepsza ekipa (team składa się z trzech osób, wśród których wymagana jest co najmniej jedna kobieta, a każda z osób musi jechać na innym typie sprzętu) może liczyć na 2000 euro do podziału. Najszybszy snowboarder pokonuje trasę zjazdu w ciągu mniej więcej 8 minut, natomiast są i tacy, którym zajmuje to kilkadziesiąt minut. Oczywiście czas nie jest tu najważniejszy, bo istotniejsza od niego jest dobra zabawa.
Klimat
Z przeprowadzonego przez organizatorów sondażu wynika, że około 10% uczestników przyjeżdża do La Grave tylko po to, by walczyć o zwycięstwo. Reszta pojawia się tutaj dla klimatu miejsca. Ten klimat tworzą między innymi okolice szczytu La Meije, stoki o największej różnicy poziomów w Europie oraz trasa zjazdu, którego ponad połowa wiedzie niewytyczonymi szlakami parku narodowego. Klimat zawodów tworzą ludzie przyjeżdżający na zawody, którzy przede wszystkim kochają góry, śnieg i przygodę. Pojawiając się tutaj każdego roku, by odnowić stare i zawrzeć nowe znajomości, tworzą atmosferę niespotykaną na innych tego typu imprezach.

Czy tylko zawody?
Nie! Zawody trwają tylko jeden dzień. Natomiast przez cały tydzień poprzedzający Derby organizatorzy, w ramach „tygodnia jazdy, imprez i muzyki", przygotowują bogaty program artystyczno-szkoleniowy. Oznacza to, że na stoku odbywają się pomiary prędkości na specjalnie przygotowanej trasie, warsztaty serwisowania sprzętu, zajęcia z obsługi i wykorzystania detektorów lawinowych, zajęcia z poruszania się po lodowcach (bezpieczeństwo) oraz wspólne zjazdy freeride'owe. Dla tych, którym wrażenia ze stoku nie wystarczają, wieczorem organizowane są w La Grave dodatkowe atrakcje: pokazy tańców afrykańskich, projekcje zdjęć i filmów ekstremalnych, uliczne koncerty DJ'ów oraz party na zakończenie zawodów (w zeszłym roku na koncercie zagrali: Watcha Clan, Shaady i Yelena). Jest tego wiele, ponieważ każdy ze sponsorów Derby rozkłada swój namiot i stara się prześcignąć konkurentów w przyciąganiu klientów.

Jeżeli chcesz się zapisać
Zapisz się jak najwcześniej na listę (można to zrobić już na kilka miesięcy przed zawodami), to do niczego nie zobowiązuje, ale zapewnia „rezerwację" miejsca. Na jakieś 30 dni przed zawodami, z powodu dużej liczby chętnych, lista jest blokowana i wtedy wystarczy przesłać wpisowe. Jeśli tego nie zrobicie w terminie, to komputer automatycznie skreśli was z listy. Apartamentów najlepiej szukać wcześniej co najmniej miesiąc lub dwa. W La Grave jest oczywiście najdrożej, natomiast bardziej atrakcyjne ceny są w niedalekim Villar D'Arene (4 km górską drogą), za to „barowo" jest tam bardziej ubogo. Na zawody należy obowiązkowo zabrać ze sobą kask i zaświadczenie lekarskie.
Pomocne informacje
Strona internetowa o zawodach: www.derbydelameije.com lub www.derbydelameije.com/fr
Strona internetowa regionu: www.lagrave-lameije.com
Tekst: Maciek; zdjęcia: Mariusz, Paweł, Maciek
(snowBoard MDS nr 33, 2005)
Gdzie i kiedy?
Raz w roku we francuskich Alpach niedaleko Grenoble, w miejscowości La Grave, odbywa się wyjątkowe święto - nazywa się Derby De La Meije i jest jedną z najbardziej zakręconych imprez dla miłośników wszystkiego, na czym można jeździć po śniegu.
Co?
Jak się już pewnie domyślacie chodzi o zawody. Zawody ekstremalne, w których ponad 1000 zawodników ma do pokonania 2150 metrów różnicy poziomów. Zjazd wiedzie przez dolinę Vallons de la Meije, a ponieważ jest ona częścią parku narodowego, więc nie można wytyczać tutaj żadnych tras zjazdowych. Z tego ograniczenia skorzystali organizatorzy i zaproponowali: „każdy jedzie jak chce". Czyli, trasa dowolna. Jest start, jest meta, a pomiędzy tymi dwoma punktami dowolnie wybieramy drogę zjazdu. Zwycięzcą zostaje ten, kto zjedzie najszybciej. Zawodnicy klasyfikowani są według kategorii sprzętu, na którym jadą oraz płci, jaką reprezentują. Tak więc, na trasie spotkamy snowboarderów, narciarzy, użytkowników monoski, telemarków, wariatów próbujących zjeżdżać na różnych dziwnych urządzeniach, a w XVI edycji wziął udział nawet... rowerzysta. Dodatkową atrakcją jest to, że trasa nie jest w żaden sposób przygotowana, co oznacza, że jeśli dzień wcześniej spadnie pół metra świeżego śniegu, to wszyscy zawodnicy pojadą w puchu po kolana.
Uczestnicy
W derby może wziąć udział każdy, kto jest pełnoletni i posiada lekarskie potwierdzenie zdolności do startu w zawodach. Limit startujących wynosi 1000 osób, ale liczba ta zmienia się co roku i zależy od nastroju organizatorów. Ponieważ zawody zyskały już międzynarodowy rozgłos, więc oprócz Francuzów spotkacie na nich także Amerykanów, Australijczyków, Niemców, Hiszpanów, Włochów, Czechów, Holendrów i przedstawicieli innych narodowości. Podczas odbierania gadżetów zawodnicy losują numery startowe, a w czasie Derby wyruszają z bramek zgodnie z ich kolejnością. Żeby przy tej ilości startujących nie było zbyt wielkiego zamieszania, co minutę na trasę wyrusza kolejnych 10 konkurentów.
Kabonka i osiągi
Oprócz zestawu atrakcyjnych nagród rzeczowych (których nie skąpi zwłaszcza Rossignol), na najlepszych w każdej dyscyplinie czeka 600 euro, natomiast najlepsza ekipa (team składa się z trzech osób, wśród których wymagana jest co najmniej jedna kobieta, a każda z osób musi jechać na innym typie sprzętu) może liczyć na 2000 euro do podziału. Najszybszy snowboarder pokonuje trasę zjazdu w ciągu mniej więcej 8 minut, natomiast są i tacy, którym zajmuje to kilkadziesiąt minut. Oczywiście czas nie jest tu najważniejszy, bo istotniejsza od niego jest dobra zabawa.
Klimat
Z przeprowadzonego przez organizatorów sondażu wynika, że około 10% uczestników przyjeżdża do La Grave tylko po to, by walczyć o zwycięstwo. Reszta pojawia się tutaj dla klimatu miejsca. Ten klimat tworzą między innymi okolice szczytu La Meije, stoki o największej różnicy poziomów w Europie oraz trasa zjazdu, którego ponad połowa wiedzie niewytyczonymi szlakami parku narodowego. Klimat zawodów tworzą ludzie przyjeżdżający na zawody, którzy przede wszystkim kochają góry, śnieg i przygodę. Pojawiając się tutaj każdego roku, by odnowić stare i zawrzeć nowe znajomości, tworzą atmosferę niespotykaną na innych tego typu imprezach.

Czy tylko zawody?
Nie! Zawody trwają tylko jeden dzień. Natomiast przez cały tydzień poprzedzający Derby organizatorzy, w ramach „tygodnia jazdy, imprez i muzyki", przygotowują bogaty program artystyczno-szkoleniowy. Oznacza to, że na stoku odbywają się pomiary prędkości na specjalnie przygotowanej trasie, warsztaty serwisowania sprzętu, zajęcia z obsługi i wykorzystania detektorów lawinowych, zajęcia z poruszania się po lodowcach (bezpieczeństwo) oraz wspólne zjazdy freeride'owe. Dla tych, którym wrażenia ze stoku nie wystarczają, wieczorem organizowane są w La Grave dodatkowe atrakcje: pokazy tańców afrykańskich, projekcje zdjęć i filmów ekstremalnych, uliczne koncerty DJ'ów oraz party na zakończenie zawodów (w zeszłym roku na koncercie zagrali: Watcha Clan, Shaady i Yelena). Jest tego wiele, ponieważ każdy ze sponsorów Derby rozkłada swój namiot i stara się prześcignąć konkurentów w przyciąganiu klientów.
Jeżeli chcesz się zapisać
Zapisz się jak najwcześniej na listę (można to zrobić już na kilka miesięcy przed zawodami), to do niczego nie zobowiązuje, ale zapewnia „rezerwację" miejsca. Na jakieś 30 dni przed zawodami, z powodu dużej liczby chętnych, lista jest blokowana i wtedy wystarczy przesłać wpisowe. Jeśli tego nie zrobicie w terminie, to komputer automatycznie skreśli was z listy. Apartamentów najlepiej szukać wcześniej co najmniej miesiąc lub dwa. W La Grave jest oczywiście najdrożej, natomiast bardziej atrakcyjne ceny są w niedalekim Villar D'Arene (4 km górską drogą), za to „barowo" jest tam bardziej ubogo. Na zawody należy obowiązkowo zabrać ze sobą kask i zaświadczenie lekarskie.
Pomocne informacje
Strona internetowa o zawodach: www.derbydelameije.com lub www.derbydelameije.com/fr
Strona internetowa regionu: www.lagrave-lameije.com
Tekst: Maciek; zdjęcia: Mariusz, Paweł, Maciek
(snowBoard MDS nr 33, 2005)






